Samochód tańszy od roweru, czyli Nissan Micra K11

Czy jest możliwe kupić taniej od roweru dobry i sprawny samochód? Przykład niezniszczalnego mechanicznie Nissana Micry K11 pokazuje, że tak. Za ok 1,5 tyś zł mamy samochód i to nie byle jaki, bo posiadający na „wyposażeniu” to czego nie daje nam żadne inne auto. Chodzi oczywiście o poczucie wolności wynikające z posiadania swoich pierwszych, własnych, niezależnych od kogoś innego czterech kółek.

Ale czemu Micra, a nie bardziej szpanerskie BMW czy Audi? Przyczyna prosta, za 1,5 tyś zł co najwyżej kupimy sprawną klapę bagażnika niemieckiej konkurencji, a nie jeżdżący samochód. Micra jest typem renegata, który mimo wieku i rdzy przemierza bezawaryjnie kilometry dróg, z których jej konkurencja dawno zjechała w kierunku złomów. To nie jest old timer na żółtych blachach, a pełnoletni wół roboczy mające jeszcze krzepę.

Albo ci się podoba, albo śmieszy

Prowokujący kobiecy wygląd przywodzący proporcjami słynne Mini, nie każdemu się podoba. Może z początku nie sprawa wrażenie testosteronu na kołach, ale po przejechaniu paru kilometrów zaczynamy inaczej postrzegać ten wóz. Jest to bowiem mały gokart, który daje niesamowitą frajdę niezależnie od prędkości. Gdy doznamy tego uczucia nie postrzegamy go już jako „Barbie” wozu, ale zadziornego małego bandziora z prawdziwą płaska maską i masywnym tyłem.

Mocy brak, a mim tego frajda z jazdy jest niesamowita

W małym Nissanie czuć prędkość, a to wszystko między innymi za sprawą braku wspomagania, które zauważalnie odcina koła od jezdni. Tutaj nie ma wrażenia „syntetycznej” jazdy, jest natomiast prawdziwy opór toczenia kół i wyczuwalna walka bieżnika z nawierzchnią. Oczywiście są i wersje z wspomaganiem, ale niestety nie miałem okazje nimi jeździć. Wysoka pozycja, mocne przechyły, bzykający silniczek lubiący obroty oraz superprecyzyjna skrzynia biegów o krótkich przełożeniach. Szaleństwa za kółkiem są zbędne, bo frajda pojawia się przy jeździe zgodnej z przepisami.

Chcesz poznać dane techniczne Nissana Micry K11? Wszystko znajdziesz tutaj.

Jajowato na zewnątrz, jajowato w środku

Przyzwoity bagażnik, dużo miejsca wewnątrz jak na tak małe auto. Oczywiście współczesne konstrukcje, biją K11 na kolana, ale są też wyraźnie większe. Szkoda że jest tutaj tak bardzo jajowato – trochę to wygląda mało poważnie. Było by praktycznie, gdyby nie dwa denerwujące fakty: brak uchwytów na napoje oraz brak podświetlenia niektórych ważnych przycisków jak np.: włącznik świateł przeciwmgielnych, czy ogrzewania tylnej szyby. Podoba mi się natomiast wielką półką na desce rozdzielczej. Kolejny plus to jakość wykonania oraz użyte materiały odporne na upływający czas.

Nie jest to auto rodzinne

Mały nie do końca bezpieczny wóz (co prawda w momencie debiutu uzyskał wysokie 3 gwiazdki w testach zderzeniowych Euro Ncap), o niskiej mocy nie nadaje się na trasy. Micra był zaprojektowany do miasta i raczej dla jednej maksymalnie dwóch osób. Oczywiście obecnie wykorzystuje się go głównie jako narzędzie do dojeżdżania do pracy. Możemy nim oczywiście zawieść dzieci do szkoły, ale broń boże nie planujmy nim wyjazd nad morze.

Tańszy od roweru

Spadek wartości – Co to jest? Te wozy albo się zajeżdża, albo sprzedaje po tej samej lub droższej cenie gdy pojazd jest na chodzie i nie zgnił do końca. Nie wybrzydzajmy na kolor, rocznik, przebieg czy wyposażenie – w tej cenie liczy się stan techniczny i blacha.

Ta blacha właśnie..

Mechanicznie pojazd jest praktycznie niezniszczalny. Dla przykładu opisywany egzemplarz na przestrzeni 23 lat dzielnie opierał się dziurom. Oryginalny tłumik wytrzymał 18 lat, a silnik nigdy się nie zepsuł. Regularna zmiana oleju daje gwarancje bezawaryjności. Co się psuje?  – Blacha. Mimo, iż cynkowana przegrywa z solą drogową. Kupując używany egzemplarz micry K11, bezwzględnie sprawdzić podłogę, progi, a nawet rurę wlewu paliwa. Jeśli chcemy by auto posłużyło nam parę lat zainwestujmy w konserwacje.

Zawsze daje 100% z siebie

Lubię małe auta, bo jadąc nimi czujesz jak bardzo stara się ono by dorównać większym odpowiednikom. Nieważne, gdzie jedziesz, twój wóz daje z siebie 100%. Taki jest dzielny Nissan. Micrę daje się lubić i daje masę przyjemności. Za cenę mniejszą od roweru możesz trafić na naprawdę fajny egzemplarz, który nie zrujnuję cię finansowo i posłuży jeszcze długie lata. Pancerna mechanika, genialne silniki to silne atuty tego wozu. Szukasz taniego auta by dojeżdżać do roboty, czy na uczelnie – powinieneś porozglądać się za tą udaną japońska kopią Mini Morrisa.

Podoba ci się nasz test? Chcesz więcej? Dołącz do naszych społeczności (Facebook, Instagram, Twitter, YouTube).

Post Author: Andrzej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *