Absurdy drogowe / Poznańskie Ronda

Podczas jednego z naszych testów samochodowych zawitaliśmy w dobrze nam znanym Poznaniu. Miasto jak zwykle zachwyciło nas swoimi urokami, ale  i przypomniało pewien ogólnie akceptowany tutaj paradoks drogowy który postanowiliśmy Wam przybliżyć. Mowa o absurdalnej konfiguracji ruchu na większości poznańskich rond.

Bardzo popularnym rozwiązaniem w  tutejszej organizacji ruchu są ronda turbinowe, posiadające sygnalizację świetlną jedyne przed wjazdem na rondo. Wystarczy kilkanaście minut spędzonych na obserwacji takiej „miny” drogowej by zaobserwować sytuacje zagrażające wypadkiem drogowym. Problem omówimy na popularnym poznańskim rondzie „Rataje”.

Załóżmy że zgodnie z poniższym rysunkiem chcemy przejechać na wprost rondo.

Ustawiamy się na odpowiednim pasie ruchu, widzimy znaki drogowe informujące nas, iż mamy doczynienie z rondem, oraz iż musimy ustąpić pierwszeństwa pojazdom na rondzie. Mamy również sygnalizacje świetlną która ma pierwszeństwo nad znakami drogowymi więc do niej będziemy się stosować. Czekamy więc na zielone i ruszamy.

Dojeżdżamy do drugiego zjazdu, gdzie zaczynają się dziać ciekawe rzeczy.. Nie ma tu świateł, ani znaków drogowych informujących nas o fakcie jaki ma miejsce, mianowicie tracimy pierwszeństwo, na rzecz pojazdów wjeżdżających na rondo z prawej strony, mogących mieć światło zielone. W zdecydowanej większości przypadku takich rond  mamy w tym miejscu sygnalizacje świetlną.

Jak każde stosowane rozwiązanie w organizacji ruchu jest ono poparte odpowiednimi przepisami drogowymi, ale nie zamierzamy nawet wnikać jakimi. Zadajemy natomiast  zupełnie inne pytanie:  Czym poparte jest trwanie przy tak absurdalnej organizacji ruchu, która naraża użytkowników jezdni na kolizje lub groźne wypadki? Wystarczy proste usprawnienie w postaci zamontowaniu dodatkowej sygnalizacji świetlnej na rondzie, lub  znaku ustąp pierwszeństwa przejazdu by wszystko było jasne dla kierujących. Zadaniem organizatora ruchu jest nie tylko robić to zgodnie z przepisami ale przede wszystkim jak najprostszy i bezpieczniejszy sposób.

Post Author: Andrzej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *